Jak działa domniemanie winy
Gdy pacjent po kilku tygodniach od wizyty twierdzi, że doszło do zakażenia WZW (https://www.gov.pl/web/wsse-wroclaw/wirusowe-zapalenia-watroby-typu-a-b-i-c–leksykon-wiedzy-dla-pacjentow) lub grzybicą w gabinecie stomatologicznym, lekarz często obawia się automatycznej odpowiedzialności. W polskim orzecznictwie obowiązuje domniemanie winy podmiotu leczniczego, co oznacza, że to gabinet musi wykazać prawidłowe procedury higieniczne. Ubezpieczyciel analizuje dokumentację, aby ustalić, czy istnieje związek między wizytą a zakażeniem, zwracając uwagę na sposób sterylizacji narzędzi, stosowanie materiałów jednorazowych oraz zgodność z procedurami kontroli zakażeń. Jeśli dokumentacja jest pełna i spójna, możliwe jest skuteczne obalenie domniemania winy.
W przypadku chorób takich jak WZW czy grzybica ubezpieczyciel ocenia również inne potencjalne źródła zakażenia. Ze względu na długie okresy wylęgania pacjent mógł mieć kontakt z czynnikami ryzyka poza gabinetem, dlatego analiza obejmuje zarówno przebieg wizyty, jak i historię medyczną pacjenta. Towarzystwo ubezpieczeniowe przejmuje ciężar dowodowy w zakresie ustalenia zasadności roszczenia, jednak wymaga przedstawienia pełnych zapisów sterylizacji, w tym książek autoklawu i testów biologicznych. Brak takich danych znacząco utrudnia obronę.
Rola OC w ocenie roszczenia

Polisa OC stomatologa obejmuje szkody wynikające z udzielania świadczeń zdrowotnych, w tym potencjalne zakażenia, o ile doszło do nich wskutek błędu lub zaniedbania. Ubezpieczyciel weryfikuje zgodność procedur ze standardami oraz prawidłowość sterylizacji narzędzi. Jeśli dokumentacja jest rzetelna, OC chroni lekarza, przejmując odpowiedzialność za proces dowodowy i ewentualną wypłatę świadczenia. W przypadku braków w dokumentacji ryzyko odmowy wypłaty rośnie, ponieważ nie można wykazać wymaganej staranności. Z tego względu prowadzenie pełnych i systematycznych zapisów sterylizacji stanowi podstawowy element bezpieczeństwa zawodowego.
Ubezpieczyciel ocenia roszczenie, biorąc pod uwagę kompletność dokumentacji sterylizacji, spójność zapisów dotyczących użytych narzędzi, obowiązujące standardy higieniczne, możliwość zakażenia pacjenta poza gabinetem oraz zgodność procedur z aktualnymi wytycznymi kontroli zakażeń. Ostateczna decyzja zależy od tego, czy lekarz potrafi wykazać, że działał zgodnie z obowiązującymi standardami i nie doszło do zaniedbania po jego stronie.
Podsumowując, domniemanie winy nie oznacza automatycznej odpowiedzialności lekarza. Kluczowa jest dokumentacja, która pozwala wykazać prawidłowe procedury i obalić zarzut zakażenia. Polisa OC wspiera lekarza, przejmując ciężar dowodowy i chroniąc przed konsekwencjami finansowymi, o ile gabinet prowadzi rzetelne i kompletne zapisy sterylizacji. Dzięki temu możliwe jest skuteczne zabezpieczenie się przed roszczeniami pojawiającymi się nawet po długim czasie od wizyty.
